"Albowiem to, co raz zostało zobaczone, nigdy już nie powróci do chaosu." Vladimir Nabokov

piątek, 15 lutego 2013

Podwodne wariacje w ramach odpoczynku od tureckich wspomnień.

Czy mieliście okazję być na podwodnym wernisażu? - tak, tak, nie przesłyszeliście się :) I to około 30 metrów pod wodą?



 Galeria to wrak statku USS Hoyte S. Vandenberg. Oczywiście wymagany strój neoprenowy, wskazana własna butla z tlenem. A na wystawie podziwiać możemy serię surrealistycznych dzieł. Dziwny, poetycki i miękko rysowany światłem, alternatywny obraz rzeczywistości, wykreowany przez Andreasa Franke.



Foto manipulacje stworzone zostały z mistrzowską dokładnością przez wiedeńskiego artystę, przeplatają zręcznie teatralną przeszłość z historiami życia codziennego. Prawdziwe rarytasy. 
 

Ja jestem pod dużym wrażeniem i chętnie pojawiłabym się na takim wernisażu. Aczkolwiek z doświadczenia wiem, że niestety mogłabym mieć problemy. Już raz doświadczyłam bólu uszów i to nie tylko przy wynurzaniu ale i schodzeniu poniżej 5 metrów. Ból był straszny, jakby mi ktoś wbijał ostre ołówki w uszy. Niestety wybiło mi to wszelakie marzenia o nurkowaniu z głowy - przynajmniej do czasu jakichś konsultacji lekarskich i podreperowania zdrowia.


Mam nadzieję, że prace również Wam się spodobają. Zastanawiam się tylko, jak na takim wernisażu raczono się lampką wina? :) Projekt nazywa się "The sinking world".



Wystawę zwiedzać można do kwietnia 2013 roku - jeśli ktoś miałby ochotę - SS Stavronikit.

"This opens the way for imagination and creativity." -jak mówi Andreas Franke (Otwiera to drogę dla wyobraźni i kreatywności)






Inne prace artysty można zobaczyć TU i TU oraz na stronie projektu

4 komentarze:

4 Strony Świata pisze...

Widziałam już te prace na forum nurkowym. Mnie się osobiście podobają :) A co do samego nurkowania, spróbuj zanurzać się wolniej, bardzo powoli i często wyrównuj ciśnienie w uszach. Nie poddawaj się tak szybko :)
Pozdrawiam

W drodze... pisze...

Och ja się nie poddałam :) Na razie nie miałam okazji by próbować dalej. Ale to moje wielkie marzenie i na pewno je kiedyś zrealizuję :)

Jo pisze...

Bardzo oryginalne i prace i pomysł na wystawę, a na wernisażu zamiast lampki wina może częstowano sardynką ;)?

W drodze... pisze...

Racja, sardynka to dobry pomysł, może być też koktajl z krewetek :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...