"Albowiem to, co raz zostało zobaczone, nigdy już nie powróci do chaosu." Vladimir Nabokov

środa, 26 maja 2010

Egipt. W drodze do Łaźni Kleopatry.

Dawno nie pisałam, i jeszcze nie mogę się za bardzo do tego zabrać bo primo: moje problemy nie mijają i nie wiadomo kiedy miną, secundo, koniec roku się zbliża i pisanie teczki na dyplomowanego wisi nade mną niby miecz Damoklesa, więc roboty mam na 48 godzin na dobę. A po tertio pogięło mnie dzisiaj i z karkiem przekrzywionym trudno usiedzieć, ale się stęskniłam, i nawet o dziwo ktoś tu zagląda. Dla tego pisać za dużo nie będę, ale zdjęcia wrzucę.
Z drogi, która prowadziła od wyroczni Siwa, biegła obok świątyni Amona (mocno nadgryzionej zębem czasu), do Łaźni Kleopatry. Drogi, która przebiega ponad setkami lat, upływającymi jak nurt rzeki, tylko, że ciszej, konsekwentniej i jeszcze bardziej nieubłaganie...





















6 komentarzy:

Emma pisze...

podobają mi się te ujęcia zza pleców osiołka. uszy wchodzące w kadr są przesympatyczne :-)
a ponadto masz świetną technike obrabiania zdjęć, przypominają bloki skalne z pismem hieroglificznym.

pozdrawiam ciepło. niech Moc będzie z Tobą :-)

Mała Mi pisze...

Oj... mam nadzieję, że szybko Ci minął bóle... a Twoje zdjęcia należą do takich, przy których można się ogrzać :) widziałam takie na jednym jeszcze blogu.. :) ślicznie :)

AK pisze...

Beutiful blog.

Justyna (Sarmatix) pisze...

A zaglada, zagląda. I to nawet nowi się pojawiają :)
Podobają mi się Twoje zdjęcia.
Serdecznie pozdrawiam :)

ADRIAN pisze...

You have excelled here, I love the textures.

Sciarada pisze...

Hi, your pics are wonderful and all your blog is interesting

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...