"Albowiem to, co raz zostało zobaczone, nigdy już nie powróci do chaosu." Vladimir Nabokov

czwartek, 4 kwietnia 2013

388. W krainie skalnych kościołów czyli Muzeum w Goreme

 Ich początki sięgają aż IV wieku, kiedy to grupa pustelników wyruszyła na poszukiwanie odpowiedniego dla siebie miejsca. Księżycowy krajobraz, klimat, spokój w pobliżu dzisiejszej osady Goreme. Miękkie skały okazały się idealne by wydrążyć w nich jaskinie - cele odpowiednie dla ascetycznego życia, z czasem zostały wydrążone kościoły, a nawet klasztory. 
 



Kościołów i kapliczek jest ponad 350. Wszystkie znajdują się liście światowego dziedzictwa UNESCO.




 Kościoły i kapliczki ozdobione są przepięknymi freskami. Niestety zakazy i natłok turystów uniemożliwił mi sfotografowanie większości z nich. Nawet wówczas, gdy zaklinałam się, że lampy używać nie będę. Wizerunki bizantyjskich świętych, Chrystusa, sceny biblijne są przepięknie zachowane i zachwycające. Jednak wiele z nich ma usunięte twarze i często dłonie. Jest to efekt pomysłu Leona II, który w roku 730 zakazał kultu ikony. W efekcie czego  powstał ruch heretycki - ikonoklazm, który postawił sobie za cel oczyszczenie religii chrześcijańskiej ze wszystkiego, co materialne, zmysłowe, nie duchowe. Ich ofiarą padały bezcenne mozaiki czy też freski. Trwało to do 787 roku, gdy kolejny sobór przywrócił kult ikony.

Jednym z częstych motywów jest krzyż maltański.


 






  
Według mnie najciekawszym jest kościół św. Barbary. Malunki i ornamenty są tak urocze i optymistyczne, że trudno się im oprzeć. 

 Tu muszę posiłkować się bogactwem internetu.






Sama Barbara była męczennicą pochodzącą z Egiptu. Gdy poznała chrześcijaństwo i postanowiła pójść drogą jej wyznawców. Wówczas oburzony ojciec uwięził ją, by uchronić ją przed skutkami nowej religii. Jednak to nie przeszkodziło dziewczynie wyznawać wiarę, spowodowało to jeszcze większą wściekłość zawziętego ojca. Była przez niego torturowana, a następnie zabita.




A tu już kościół Karanlik, czyli Ciemny. Zdjęcia pochodzą również z internetu.




W jaskiniach gdzie mieszkali pustelnicy odnajdziemy pozostałości kuchni, jadalni, pomieszczeń użytkowych.










 Gorąco zachęcam do odwiedzenia Open Air Museum Goreme.






8 komentarzy:

Kasia pisze...

Niesamowite miejsce!

La vie est belle i ja tez pisze...

Wszystko, prawie wszystko z kamienia... Ile jest miejsc, ktore chcialabym zobaczyc na wlasne oczy... duzo! Do listy dopisuje nastepene...
Serdecznosci
Judith

Ajka pisze...

Kapadocja zawsze wydawała mi się piękna, ale po Twoich relacjach już przebieram nogami na samą myśl, że mogłabym tam pojechać :) I pojadę!

Mo. pisze...

Zarówno zdjęcia jak i miejsce na nich ukazane robią niesamowite wrażenie.Goreme co jakiś czas przewija się w moich podróżniczych celach.

W drodze... pisze...

Kasiu, bardzo żałuję, że wcześniej o tym nie wiedziałam. Zaplanowałabym tam znacznie dłuższy pobyt.

W drodze... pisze...

Judith, musisz to zobaczyć, koniecznie! :)

W drodze... pisze...

Ajko, zazdroszczę Ci. Jak już mam zabookowany lot do Gruzji, to ciągnie mnie w zupełnie inne miejsca:P

W drodze... pisze...

Mo, kolejną Turcję zaplanowałabym właśnie od Goreme na wschód :) Aż po Ararat :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...