"Albowiem to, co raz zostało zobaczone, nigdy już nie powróci do chaosu." Vladimir Nabokov

niedziela, 20 listopada 2011

W oczekiwaniu na efekt działania maszyny Rube Goldberga.

Przepraszam za nieobecność, za milczenie i za to, że jeszcze chwilkę nie będę odpisywać. Obiecuję nadrobię wszelakie zaległości. Jesień tegoroczna jakoś niezbyt mi sprzyja. Począwszy od zapalenia nerwu w nodze (już powoli lepiej), poprzez stanowczą decyzję naszych radnych o całkowitej likwidacji mojej szkoły, a co za tym mojego miejsca pracy, aż po dzisiejszą, okropną migrenę. Jakoś powolutku muszę się pozbierać i nabrać sił na przygotowania do przyszłej jesieni. Jesieni, która będzie pod wielkim znakiem zapytania, bo bladego pojęcia jeszcze nie mam, co dalej będę robić i tylko z całej siły staram się nie poddać paraliżującemu strachowi. Na razie szukam światełka w tunelu. Zastanawiam się, czy kiedyś, z perspektywy czasu, uznam te nagłe zwroty akcji mojego życia za początek czegoś lepszego? Może te wszystkie dziwne i zaskakujące wydarzenia, które mnie spotykały ostatnimi czasy, okażą się zmyślnymi elementami ogromnej machiny jak tej Rube Goldberga? Gdzie każdy jeden element, precyzyjnie ustawiony i wprawiony w ruch, działaniem swoim uruchamia następny, w efekcie doprowadzając do konkretnego celu. Może nie bez przyczyny odnalazłam akurat przemówienie Steve'a Jobs'a na uniwersytecie w Stanford? Wierzę, że będzie dobrze, jeżeli nie lepiej. Wierzę, bo tak naprawdę nie mam innego wyjścia, choć nie jest łatwo. Wkrótce ciąg dalszy naszych fotograficznych opowieści i podróży :) Pozdrawiam Was Kochani i cieszę się, że przybywają wciąż nowi goście, których serdecznie witam :) Liczę na Waszą wyrozumiałość i zapraszam do posłuchania S.Jobs'a (napisy w j.polskim można uruchomić klikając na czerwony znaczek z cc na dole okienka).




8 komentarzy:

ADRIAN pisze...

Good luck, get happy and post pictures...........Re post your old soft focus ones. You are superb with them.

Nivejka pisze...

Rozumiem cię doskonale. Tym bardziej, że prawdopodobnie podzielę twój los... Trzymaj się :)

Calimera.pl pisze...

Będzie dobrze zobaczysz. Jak to mówią nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło i jak w to wierzę. Już wielokrotnie wydawało mi się, że świat się wali, ale zawsze później jakoś wszystko się odwracało i wychodziło na lepsze. czego ci z całego serca również życzę.

Pozdrawiam serdecznie
Ewa
http://blog.calimera.pl/

AgaB pisze...

Likwidacja szkół to ostatnio jakaś plaga.Nie jestem nauczycielką ale akurat ze szkołami mam wiele do czynienia.Nie długo zostaną tylko olbrzymie molochy. Życzę zdrówka i z niecierpliwoscią czekam na dalsze posty.Pozdrawiam Aga
http://spodpsiejgorki.blogspot.com/

wkraj pisze...

Wolałbym się nie znaleźć w takiej sytuacji, jak Twoja. Ale niestety zagrożenie jest duże, kryzys puka do drzwi.
Lepszego jutra. Pozdrawiam.

Jo. pisze...

Rozumiem wszystko i wiem jak to jest , nie współczuję , bo nie o współczucie tu chodzi i też wiem jak to jest . Jest do d....Mnie powaliło na całej linii i wiem ,że tylko zabranie się samemu za siebie coś pozwala osiągnąć , też się zastanawiam podobnie jak Ty czy z perspektywy czasu będzie to wszystko oglądane jak nic nie znaczący epizod , który wszystko zmienił na lepsze. Oby ! Czego sobie , Tobie i wszystkim życzę. Ja z moim dołem się oswoiłam ,żeby nie powiedzieć zaprzyjaźniłam - to jak syndrom sztokholmski ;-) .Siedzę w nim dalej , ale chyba już krawędzi się chwyciłam i wyłazić będę - pewnie długo , ale liczy się zeby wyjść .Wracaj na bloga , mnie nie było 8 mcy , ale Ty wracaj szybciutko i opowiadaj nam dalej ;-) Buziaki

mama ammara pisze...

Kochana Urszulko - podzielam Twoje obawy - u nas również wiele rzeczy się sypie, kłody pod nogi, kryzys dopada, praca wisi na włosku, zarobki - ledwo starczają do połowy miesiąca, ale chociaż przez moment ogarnęła mnie panika a potem marazm - wzięłam się za siebie, bo losowi trzeba pomóc. Też chcę wierzyć, że to wszystko obróci się na lepsze, że coś lepszego jest za tym stromym zakrętem ... ściskam i na początek życzę zdrowia - reszta jakoś się ułoży...

Calimera.pl pisze...

Trzymaj się i nie poddawaj i wracaj tu do nas jak najszybciej :)
Pozdrawiam
Ewa
http://blog.calimera.pl/

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...