"Albowiem to, co raz zostało zobaczone, nigdy już nie powróci do chaosu." Vladimir Nabokov

niedziela, 17 stycznia 2010

Dziś popełniłam szaleństwo...

Tak, na razie czuję się jak bym popełniła szaleństwo, choć może szaleństwem nie jest. Ale po kolei.
Będąc w szponach nałogu podróżowania następną wyprawę wakacyjną planuję z reguły już w październiku. Tym razem planowałam powtórzyć zeszłoroczną wyprawę do Kornwalii z Ines, w porywach myślałam o Japonii, Egipt odłożyłam na rok następny, bo tym razem będę musiała warować nie wiem jak długo w domu. Dysponować będę zaledwie dwoma pierwszymi tygodniami lipca. Do Egiptu chciałabym pojechać na przynajmniej 30 dni. Czyli w te wakacje odpada. I tak się szamotałam aż do dziś rano. I nawet nie bardzo pamiętam skąd wziął się pomysł a może by tak Andaluzja. To kolejna podróż marzenie z mojego dzieciństwa. Może to już czas na realizację. I jak zwykle nagle wszystko się tak poukładało, jakby wszechświat sprzyjał mojemu nowemu pomysłowi :) Suma summarum mam już kupione bilety dla nas do Malagi, rozpisany plan na 15 dni: Malaga, Granada, Cordova, Sevilla, Cadiz, Jerez de la Frontera, Malaga. Czyli "Hiszpania w poszukiwaniu śladów Maurów". Oczywiście wszystko na własną rękę :) I tak do treści blogu wkradnie się również Andaluzja :) Troszkę wyjdzie z tego groch z kapustą - mam tylko nadzieję, że ciekawy :)


Alhambra

Brak komentarzy:

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...