"Albowiem to, co raz zostało zobaczone, nigdy już nie powróci do chaosu." Vladimir Nabokov

czwartek, 8 listopada 2012

Odrąbane skrzydełka

Za mną bardzo niżowy dzień. 


Uderzyłam głową w mur i zastanawiam się, czy w życiu warto w coś wkładać serce. Wiem, wiem, że warto, tak tylko sobie piszę. Czasem widzę, że bylejakość, zachowawczość, mierność, szarość wygrywa, i to boli. Człowiek stara się, a wychodzi jak zwykle. Może więc nie warto się starać? 
Teraz trzeba poczekać, aż oberwane skrzydełka odrosną. Ehh..

Pozdrowienia od  Muchy.



W załączniku deszczowy Kraków. Proszę zwrócić uwagę, że przez te strugi łez przeciska się słońce. I nawet ktoś tańczy deszczową piosenkę, już bez deszczu :) 







6 komentarzy:

agatka pisze...

śliczny blog pełen ciekawych zdjęć buziaczki.

Fotograsia pisze...

Najważniejsze, że wylazło słońce:)

W drodze... pisze...

Dziękuję Agatko :)

W drodze... pisze...

Fotograsia, u mnie dzisiaj dopiero wylazło i to w mundurze ;)

mama ammara pisze...

Ojej. No tak. Ludzie to źródło największej radości z jednej i największej udręki z drugiej strony. Też miałam się smutną okazję o tym (znowu i wciąż) przekonać kilka dni temu. Ale - Ci co są źródłem radości, wszystko wynagradzają - balsam na przycięte skrzydełka. Czytam tym razem posty od końca, tym łatwiej mi stwierdzić, że mam rację - już o post dalej - o wiele lepiej :-). Uściski i samych życzliwych, mądrych i szczerych ludzi wokół!

W drodze... pisze...

Dziękuję Mamo Ammara. Tak to już chyba jest, że do końca będziemy się przekonywać, raz, że ludzie są w porządku, za drugim razem, że nie za bardzo. Taka mozaika. Ważne chyba jest by zawsze być otwartym, bez uprzedzeń. Choć czasem ból nie pozwala.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...