"Albowiem to, co raz zostało zobaczone, nigdy już nie powróci do chaosu." Vladimir Nabokov

poniedziałek, 7 marca 2011

Czasem życie zaskakuje nas nie koniecznie w sposób jaki byśmy sobie życzyli...

Nie zwodzi Cię intuicja Mamo Ammara... U mnie jakaś równia pochyła... Byłyśmy z Ines na Dniu Otwartym w XIV LO we Wrocławiu, gdy otrzymałam telefon, ze szpitala... Moją Mamę na przejściu dla pieszych potrącił samochód dostawczy... Jest w szpitalu. Złamana łopatka, złamana kość czaszki i połamana dusza... Nawet nie wiem dokładnie jak to się stało. Jutro pójdę na policję, może się czegoś dowiem... Zostałyśmy z Ines w pustym, cichym i pozbawionym z tej ciepłej atmosfery, domu. Sama chyba bym już oszalała... I tylko pozostało myślenie o Mamie, o szpitalu... I dobrze, że wczoraj była ze mną Ines, bo strasznie bolała mnie prawa ręka. Jakiś nerwoból, postrzał czy inne licho. Dziecko musiało mnie ubierać jak własną córkę. Na szczęście parę tabletek pomogło, już dziś lepiej. Szkoda tylko, że Mama leży w innej miejscowości, że nie mogę być u niej co dziennie... Możemy tylko rozmawiać... Smutno, bardzo... Może nie powinnam pisać o tym wszystkim, ale czasem trudno siedzieć w cichym domu i patrzeć na świat jakby z dna studni. Wybaczcie, że nie znaleźliście dziś kolorowych zdjęć i słonecznego świata. Nie potrafię inaczej dziś pisać...

Najukochańsze dłonie...





Bardzo dziękuję za wyróżnienia, które do mnie docierają. Naprawdę są bardzo cenne. dzięki Wam wiem, że warto pisać, fotografować... Bardzo dziękuję Kaeri, Monice, Amishy, Dominice.



20 komentarzy:

hds pisze...

Wiem, że to wyświechtane frazesy, ale kiedyś wreszcie musi być lepiej ;)
Powodzenia.

joo pisze...

Trzymaj się mocno - MUSI BYĆ DOBRZE!!!
Pozdrawiam serdecznie.
Joo

ucho od sledzia pisze...

powrotu do zdrowia dla twojej mamy!

Nivejka pisze...

Trzymaj się :)

Ajka pisze...

Dużo zdrowia dla Mamy i dużo sił dla Ciebie! Oby było tylko lepiej już teraz!!

mama ammara pisze...

Urszulko nie wiem ... czułam, że coś niedobrego się dzieje ... tak mi przykro ... oby Twoja Mama jak najszybciej wróciła do zdrowia. Oby przestały Cię spotykać przykrości i nieszczęścia. Po swojemu modlę się za Was. Ściskam Cię mocno.Trzymajcie się dzielnie!

bajerowicz@o2.pl pisze...

Ula - trzymaj się - czasem tak bywa, że wszystko wali się na głowę w jednym momencie i zastanawiamy się jak jeszcze los postanowił nas doświadczyć. Ale nie martw się - będzie dobrze. To wszystko minie.

Akwarelia pisze...

Trzymam kciuki. Mam nadzieję, że wszystko pomyślnie się skończy, bo dramatów jak na jedną zimę i jednego człowieka stanowczo już wystarczy.
Pozdrawiam.

Grasza44 pisze...

Uleńko, tak mi przykro z powodu wypadku Mamy. Zobacz jak to jest, człowiek wychodzi z domu na chwilę, a nie wraca przez długi czas, bo komuś innemu się spieszyło...Ula jak dobrze mieć córkę i to pod ręką,kochanie jesteście razem, na dobre i złe. Zobaczysz wszystko się dobrze skończy i Mama wróci do domu. Moc serdeczności i uścisków Ci przesyłam.

Katarzyna / Kathryn pisze...

Trzymaj sie mocno i pamietaj, ze nawet jak ci sie wydaje, ze jestes sama - to nie jestes. Nigdy!
Mamie wspolczuje i zycze powrotu do zdrowia a ty tez o siebie dbaj!Koniecznie!

Amisha pisze...

Kurcze... przykry pech! Urszulo - trzymamy kciuki za Twoją Mamę i za Ciebie. Będzie dobrze!

Trevor Woodford pisze...

Thoughts are with you....

-Trevor

creative_asik pisze...

Trzymam kciuki aby wszystko skończyło się szczęśliwie ! Będzie dobrze ! Dużo zdrowia i sił dla Ciebie, Mamy i Ines.

dorotanna pisze...

Jestem stosunkowo nową twoją czytelniczką, a trafiłam tutaj szukając wiadomości o Andaluzji.
Po tym Twoim wpisie chciałabym coś krótko opowiedzieć - historię opisaną przez Zofię Kucówną. Jedna z jej przyjaciółek ( a może ona sama – nie pamiętam) otrzymała w prezencie pierścionek z napisem w języku hebrajskim. Obdarowujący ją powiedział wówczas by spoglądała na niego od czasu do czasu w dni szczęśliwe i bardzo często, gdy będzie jej źle. Zapytała wówczas co jest napisane na pierścieniu. Odpowiedź brzmiała: „To minie”. Gdy jest mi ciężko przypominam sobie tą historię – pomaga.

el pisze...

trzymaj sie.bedzie dobrze.

iw pisze...

Bardzo mi przykro z powodu Mamy.
Dłonie ma piękne, widać po nich, ile pracy włożyła w wychowanie i dom.
Życzę jej powrotu do zdrowia, a Tobie siły w przetrwaniu tych trudnych chwil.
I zdrowia, żadnych nerwobóli.
Pozdrowienia! Trzymaj się!

Arabella pisze...

:(
Dużo siły dla mamy i szybkiego powrotu do zdrowia!
Trzymaj się ciepło. Mam nadzieję że jak najszybciej odejdą Wasze smutki i zaświeci dla Was słońce.

doro pisze...

Mocno o Was trzech myślę i ściskam! Trzymajcie się, zła passa musi w końcu przejść!

Imaginacja pisze...

Witaj,

Powiem Ci tak.
Chociaż wiem, że Twoja Mamusia potrzebuje teraz dużo czasu na wyleczenie ran i cierpi - masz szczęście!

Masz, bo Ona żyje i możesz z Nią rozmawiać...

Ja tego szczęścia już nie mam.
Dlatego ciesz się tym Szczęściem
ile tylko masz sił w sercu :)

Pozdrawiam Cię najcieplej.

Anonimowy pisze...
Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...