"Albowiem to, co raz zostało zobaczone, nigdy już nie powróci do chaosu." Vladimir Nabokov

czwartek, 15 listopada 2012

Ile dzieci jeszcze musi zginąć?…


„Wychodzimy na korytarz i poraża nas wstrząsający krzyk. W jednej z sal jest kilkuletnia poparzona dziewczynka. Lekarze usiłują jej zmienić jej opatrunek. Mała się szarpie. Nie chce kolejnego bólu. Trzymają ją pielęgniarki. Lekarz próbuje mimo wszystko zdjąć bandaże. Dziecko ma poparzone obie ręce. Od dłoni po ramiona. Mariusz robi krótkie ujęcie, nagle przestaje kręcić. Zdejmuje kamerę z ramienia.
-Kurwa mać! – Ma łzy w oczach”
„Kruchy lód” Anna Wojtacha, fragment pochodzi z rozdziału Strefa śmierci, opisującego strefę Gazy.  



Zbiegiem okoliczności rozdział ten przeczytałam dzisiaj. Przeczytałam też jeszcze jeden Dzieci Gazy. Bardzo wszystkim polecam, choć nie łatwo się czyta o dziecku poparzonym do kości fosforem. W 2009 roku zakazany przez świat fosfor był używany przez Izrael na Palestyńczykach. Nie łatwo się czyta o siedmiolatku wracającym do domu, którego snajper trafił w głowę z wielką precyzją. Łzy cisną się do oczu gdy czyta się o dzieciach, sierotach, które na chwilę mogły odetchnąć od wojny przywiezione do Polski, których zachowanie przywołuje wspomnienia tych, po obozach koncentracyjne z czasów II wojny światowej. Zresztą czyż Izraelski mur bezpieczeństwa nie przypomina tego z obozu lub getta? Ironia losu, niepamięć i to w wykonaniu kogo…

To co się dzieje w Gazie w ostatnich dniach, godzinach, to wynik bólu jaki przelał już brzegi. Bólu kolejnych rodziców, którzy pochowali kolejne dziecko. Chłopiec po prostu grał w ukochaną piłkę tuż koło domu, to wystarczyło by stał się celem izraelskiego pocisku. Czy 13 letni Ahmad Abu Daqqa był czemukolwiek winny? 
Mogłabym wymieniać długo. Ale lepiej za mnie o niewyobrażalnym cierpieniu narodu Palestyńskiego opowiedzą książki, między innymi „Kruchy lód”, „Podpalić Gazę” Ewy Jasiewicz, „Palestyńskie wędrówki” Raja Shehadera, oraz wiele, wiele filmów.

Mnie również to boli, bardzo, choć to nie mój kraj, nie moja wojna. Gotuje się we mnie. Nie przytoczę tu słów, jakie wypowiedział mój syn, co zrobiłby na miejscu rodzica, któremu zabito jedynastomiesięczne dziecko, jak dzisiaj, korespondentowi BBC, Jihad Masharawiemu. Jihad płakał, i pytał tylko „Dlaczego”…

 [Źródło fotografii: Al Jazeera]

I jeszcze ten brak zdecydowanej  reakcji  świata, ta milcząca zgoda na zbrodnie. Platon mówił – Największym złem jest tolerowanie krzywdy.

Smutna świadomość...

5 komentarzy:

Ajka pisze...

Straszne. A to co się dzieje w Syrii? Jak widziałam kilka miesięcy temu zdjęcia żony prezydenta robiącej jak gdyby nigdy nic zakupy w Harrodsie, myślałam, że wyrzucę laptopa za okno.. Przeraża mnie, że nasze media nadają jedynie o ... (nawet nie wymówię tego słowa na "S...") ignorując totalnie sytuację na świecie. Jak byłam na Malcie, mając 10 kanałów w TV w hotelu, co wieczór widziałam, że większość programów (i to nie tylko w telewizji Al Jazeera, ale też w zagranicznych wiadomościach) dotyczy konfliktów na świecie (z Syrią na czele, ale nie tylko). A u nas? Kto ma świadomość co się naprawdę dzieje, jak hitowymi newsami jest matka "małej Madzi" na koniu w bikini na okładce tabloidu...

Renata pisze...

Aż słów brak, by wyrazić co czułam czytając Twoje słowa, to takie niewyobrażalne... a przy tym takie prawdziwe, szok!!! Świat oszalał

W drodze... pisze...

Ajko, jak widzę co prasa robi, jak przekłamuje fakty ręce mi opadają... Nie przeczytasz w informacjach na onecie, że tam umierają dzieci. Ale owszem, Izrael ma prawo do ataków. To może nich napiszą, że do eksterminacji całego narodu Palestyńskiego. Smutne to wszystko.

W drodze... pisze...

Renato, szkoda tylko, że o takiej stronie tego konfliktu milczy polska prasa...

Travelling Milady pisze...

Aż mi się przypomina moje wypracowanie z lat licealnych: czy bierny oznacza niewinny? Milczenie jest przyzwoleniem na zło, a ja pytam w takim razie dlaczego milczymy?:(

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...