"Albowiem to, co raz zostało zobaczone, nigdy już nie powróci do chaosu." Vladimir Nabokov

niedziela, 30 stycznia 2011

Demokracja to nie chleb z którego można odkrajać po kromce...

 

 Wielu ludzi zna Egipt jedynie z dwóch miejsc, Hurgady i Sharm al Sheik, albo z dróg wiodących do Luksoru lub piramid. Dróg oglądanych zza szyby autokarów. Ale Egipt to rozległy kraj pogrążony w zapaści ekonomicznej, gdzie jest kilkunastu miliarderów i miliony biedaków. Egipt to uprzemysłowiona Północ, która jako tako funkcjonuje dzięki kilku fabrykom, urzędom, uniwersytetom, oraz naprawdę biedne Południe. Na Północy średni zarobek Egipcjanina wynosi 700 dolarów rocznie, na Południu połowę mniej. Niewielu z przebywających tam turystów nie zastanawia się nad tym wydając na jeden posiłek nieraz więcej niż stanowi miesięczny zarobek podającego ten posiłek kelnera. Ja ich miesięczny zarobek wydawałam na jedną noc w hotelu w Kairze i też o tym nie myślałam. Już się wcale nie dziwię okazywanej nieraz natarczywości gdy chodziło o zarobienie paru funtów egipskich. Bo jeśli ktoś nie ma za co kupić nawet najtańszego chleba "ajsh", to nie ma zbytniego wyboru. Pewnie sama postępowałabym tak samo, wiedząc, że muszę utrzymać rodzinę. W kilkunastomilionowym Kairze jest około miliona pustych mieszkań, podczas gdy ludzie mieszkają nawet na cmentarzu. To co tam się dzieje w tej chwili to akt desperacji ludzi zmęczonych beznadziejnością życia w kraju gdzie 60% ludzi nie ma pracy.

Cały świat boi się przejęcia władzy przez Bractwo Islamskie. "- Pytasz, czemu ludzie idą do islamistów? - Młody taksówkarz z Luksoru nagle wybucha: - Jak wywlekają człowieka z samochodu, wsadzają go za nic do więzienia, trzymają bez sądu, biją, to potem on pragnie tylko jednego: mścić się. Na Zachodzie człowiek jest osobą. U nas policja traktuje człowieka jak zwierzę. Gdyby ludzie wiedzieli, gdzie ona jest, ta Grupa Islamska, to zapewniam cię, wielu by do niej poszło." (Beata Pawlak "Piekło jest gdzie indziej")

W Egipcie ludzie wyszli na ulicę by walczyć nie tylko z reżimem, ale przede wszystkim o godne życie, o wolność i równowagę ekonomiczną. Bo tylko to zapewni tam stabilizację i pozwoli na rozwój. Wierzę, że im się uda. Bez uciekania się do ekstremalnych rozwiązań. To wielki czas dla tego kraju i wielka szansa.

Warto pooglądać i posłuchać tej wzruszającej wypowiedzi.


Kobiety również protestują na równi z męzczyznami. Źródło zdjęć: facebook














Jeszcze więcej rewelacyjnych zdjęć TUTAJ
A to już kilka moich fotografii zrobionych w Aleksandrii kilka lat temu.











9 komentarzy:

ADRIAN pisze...

Very moving and superb images. They need all the help they can get.

Arabella pisze...

Trzymam mocno kciuki za Egipt!!!
Znajomi którym udaje się jakoś przebić przez blokadę internetową piszą że całymi nocami muszą patrolować swoje osiedla i domy bo pojawiło się też dużo chuliganów którzy okradają co się da :(
Oby jak najszybciej sytuacja się uspokoiła.

Grasza44 pisze...

O i tu już mam Uleńko jasną sprawę, co do rozruchów w Egipcie - poza tym wiem z przekazów medialnych o co tak na prawdę chodzi. Ula dzięki Ci za ten post i oczywiście za wspaniałe zdjęcia. Pozdrawiam serdecznie.

blogniedzielny pisze...

nic dziwnego ze ludzi cignie do demokracji, takich panstw jeszcze jest wiele, ale to tylko kwestia czasu, najbardziej to chyba chinkykom zycze zeby w koncu te "mury padly"

creative_asik pisze...

I ja również dziękuję Ci za tego posta, bo wszyscy tak jakby nabrali wody w usta, a ja z przerażeniem patrzę w tv na rozwój wydarzeń...

Ajka pisze...

Dziękuję za ten wpis. Widziałam dziś filmik z polskimi turystkami w Egipcie, które zapytane o to, co sądzą o sytuacji stwierdziły, żeby nie zawracać im głowy bo się świetnie bawią i idą się opalać. Ręce opadają. Zero empatii i zainteresowania. A tymczasem świat nam się ostatnio zmienia. A my znów udajemy, że nie widzimy...

Euforka pisze...

ja też wierzę, że im się uda!

Katarzyna / Kathryn pisze...

Wspanialy fotoreportaz. Mysle, ze polski rzad rowniez powinien go obejrzec i wziasc sobie do serca to co dzieje sie w krajach, gdy bieda i codzienna szara beznadziejnosc wzbudza w ludziach chec do walki o wlasna godnosc. Bo bieda i bogactwo -dwie skrajnoscie wydaja sie tez byc polska codziennoscia.... Pozdrawiam.

W drodze... pisze...

Trudno mi nie pisać o tym co mnie dotyka, co boli. Szkoda mi tych ludzi i doskonale rozumiem, że nie można było inaczej. Martwię się... A na rękę Mubaraka jest wielki chaos...

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...