"Albowiem to, co raz zostało zobaczone, nigdy już nie powróci do chaosu." Vladimir Nabokov

środa, 27 marca 2013

Kapadocja czyli coś dla oka i nie tylko, a wszystko mocno przyprawione słońcem

Dziś zamawiałam dobre wina na święta, przypomniało mi to wizytę oraz degustację w pewnej winiarni w Kapadocji. Słońce i ziemia sprzyjają tam produkcji wina. W dniu wylotu, na lotnisku odkryłam nawet wino o smaku różanym. I już rozpędziłam się do kupowania, jako wielbicielka wszystkiego o smaku róży, niestety powstrzymała mnie miła pani w kasie sklepu bezcłowego.




Wyjaśniła mi, że i owszem, mogłabym go zakupić i zabrać z sobą, ale gdybym leciała bezpośrednio do kraju. Mój lot niefortunnie był z przesiadką w Budapeszcie. Na zakup i szybką degustację na lotnisku nie miałam raczej chęci, w związku z tym nie dane mi było skosztować trunku o smaku róży. Może kiedyś będzie jeszcze okazja.













Dziś jeszcze na pohybel tej zawziętej aurze za oknem, brakowi słońca i wiecznej zmarzlinie - trochę letniego słońca i kwiatów - tak na odczarowanie.























14 komentarzy:

Travelling Milady pisze...

Ja dzięki Tobie jestem nastawiona by tam jechać. Przecudne jest to miejsce.

Kasia pisze...

Przypomnialas mi, ze mam otwarta butelke, wlasnie sobie nalalam ;)
Wina rozanego tez jeszcze nie probowalam, ale jak bedzie okazja, na pewno to zrobie.

La vie est belle i ja tez pisze...

Nauczylam sie samkowac win w... Afryce!
Piektne tz Twoje strony!
Serdecznosci
JUdith

monika jall pisze...

o tak, kwiaty na odczarowanie jak najbardziej. wino rozane robia tez w Polsce, ale chyba nie na sprzedzaz...tez nigdy nie probowalam. Piekne zdjecia¬!

Amisha pisze...

Ja za winem nie przepadam, ale te 20 butelek co je M. z Francji przywiózł kilka miesięcy temu - jakoś cudownie wyparowały z szafeczki ha ha ;0.

Różane mogłoby być ciekawe!

Podoba mi się Pan wielbłąd w okryciu ;)

martin turtle pisze...

fajny blog daje do ulubionych i zapraszam do mnie http://zzolwiemposwiecie.blogspot.com/

Ajka pisze...

Mam cichy plan powrotu do Turcji we wrześniu zobaczymy czy się uda bo marzę o Kapadocji w której nie byłam. Wesołych Świąt!

W drodze... pisze...

Travelling Milady :) Gorąco polecam! Nie zawiedziesz się.

W drodze... pisze...

Kasiu, też bardzo czekam na otwarcie jutro butelek wina, które sobie zakupiłam przez internet :)

W drodze... pisze...

Judith, właśnie kupiłam wino półsłodkie z RPA, Bardzo jestem go ciekawa i czekam na jutro :)

W drodze... pisze...

Moniko, dziękuję. Dziś następna porcja kwiatów :) Dzięki za miłe słowo :)

W drodze... pisze...

Amisho, dwadzieścia butelek i nawet nie zauważyłaś, że parowały? :) Nieźle :) U mnie najczęściej bywa wino przy okazji świąt. Choć przyznam, że podoba mi się posiadać w domu jakiś dobry zestaw win :)

W drodze... pisze...

Martin :) Dziękuję za miłe słowo i za odwiedziny. Skorzystam z zaproszenia z przyjemnością :)

W drodze... pisze...

Ajko, zazdroszczę możliwości podróżowania we wrześniu :) Tobie również Wesołych Świąt :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...