"Albowiem to, co raz zostało zobaczone, nigdy już nie powróci do chaosu." Vladimir Nabokov

sobota, 20 lutego 2010

Egipt. Kobieta...

Na chwilę odbiegnę od chronologii naszej wędrówki, myślami wrócę do innego miejsca...

Wyobraźcie sobie monumentalny budynek, zgromadzono w nim książki z całego świata, całą mądrość ludzi, których życie wypełniała nauka i badanie sekretów natury, wszechświata, lub labiryntów ludzkiego umysłu. Wyobraźcie sobie miejsce, w którym zapisane są sposoby leczenia wielu chorób, nawet tych nieuleczalnych i sposoby na podróże do najodleglejszych i dotąd nieodkrytych zakątków. Wyobraźcie sobie uczelnię, w której pracują najznamienitsze umysły, gdzie przybywają ludzie ze wszystkich miast, by czerpać pełnymi garściami ze źródła wiedzy. I nagle w obłąkańczym szale, w bezzasadnej żądzy niszczenia, grupa ludzi napada na to miejsce. Pali, dewastuje, burzy wszystko aż do gołej ziemi. Przekreślając przy tym szansę na odkrycie nowej, lepszej przyszłości dla ludzkości, a wręcz cofając ją o ponad 1000 lat i pogrążając ją w mrokach.

Jak zareagowalibyście? Czy bylibyście wstrząśnięci? Wywołałoby to wasze oburzenie? Orzeklibyście, że to najzwyklejszy terroryzm? Historia zna taki przypadek. Tak uśmiercono wiele wzrastających myśli, ideii, wynalazków, odkryć, zrównując z ziemią w 293 roku bibliotekę Aleksandryjską (budynek macierzysty), a w 391 roku bibliotekę filię (córkę). Przez wiele wieków zrzucano za to winę na muzułmanów. Jednak bibliotekę i ponad 700 tysięcy bezcennych zwojów spalił tłum chrześcijan, by zniszczyć jak uważali, źródło pogaństwa, kojarzone przez nich z wiedzą.  "... biblioteka Aleksandryjska była największą historyczną szansą jaka nadarzyła się ludzkości na przestrzeni minionych paru tysięcy lat; szansą na budowę wspaniałej naukowej cywilizacji, największej w historii świata. Została zbudowana i utrzymywana przez Ptolemeuszów. Dwa tysiące lat temu największe umysły świata położyły tam podwaliny pod rozwój takich nauk jak matematyka, fizyka, biologia, astronomia, literatura, geografia i medycyna. [...] Po sławnej bibliotece Aleksandryjskiej nie pozostał kamień na kamieniu. Z fizycznych jej zbiorów nie ocalał ani jeden zwój. To prawie tak jakby cała cywilizacja dobrowolnie, w masochistyczny sposób, zgodziła się na samozagładę, obojętnie patrząc jak giną w płomieniach jej największe dzieła, a tym samym nadzieje pokoleń na lepszą przyszłość." (Kosmos, Carl Sagan) To był początek stosów... Są ludzie, którzy nie mogą pogodzić się z utratą takiego dziedzictwa i wciąż poszukują ukrytych zbiorów Biblioteki Aleksandryjskiej.

Tak wyglądały wnętrza biblioteki


 Ale Biblioteka Aleksandryjska, to nie tylko tysiące zwojów zapisanych z wielką dbałością, to również ludzie.


Ostatnim z bibliotekarzy była tu bowiem kobieta. I to jaka kobieta! W XX stuleciu uznana przez autorytety naukowe za człowieka o najwyższym poziomie współczynnika inteligencji (IQ) w historii ludzkości. A przy tym słynąca ze swej nieprzeciętnej piękności - Hypatia z Aleksandrii. Była córką matematyka, astronoma i filozofa Teona z Aleksandrii. Została starannie wykształcona, a nauka stała się jej żywiołem, pasją i miłością. Dla niej poświęciła swoje życie, i dla niej dokonała wyboru życia w ascezie, odrzucając starania wszystkich adoratorów. Nie była wyznawczynią jakiekolwiek religii. Z równym szacunkiem podchodziła do każdej z nich, tolerancyjna, otwarta na problemy innych, zawsze dążąca do doskonałości duchowej. Otaczał ją krąg uczniów, zarówno chrześcijan jak i pogan, pochodzących z Egiptu, Syrii, Konstantynopola i wielu innych miejsc. Wykładała również publicznie matematykę i astronomię. Szanowana przez najwyższych dostojników rzymskich i żydowskich, jako moralny autorytet często proszona była o opinie w wielu sprawach. Była również filozofem neoplatońskim. Wynalazła astrolabium, przyrząd, który przez wiele stuleci ułatwiał nawigację.

 

Szkoła Ateńska Rafaela Santi, fragment obrazu przedstawiający Hypatię


Niestety, ten powszechny szacunek oraz wpływ jaki miała na prefekta rzymskiego Orestesa, spowodował nienawiść do niej biskupa Aleksandrii, Cyryla. Jak pisał historyk kościelny Hans von Campenhausen, Cyryl był przejęty jedynie wielkością swojego stanowiska, patologicznie ambitny, brutalny, nie miał jakichkolwiek skrupułów w walce o władzę. Nie stronił od przekupstw i oszczerstw. To właśnie on obwołał ją wiedźmą, oskarżył o bałwochwalstwo, satanizm, magiczne umiejętności, astrologię (zakazane edyktami cesarskimi przestępstwa dotyczące magii i kultu pogańskiego. Jednym słowem poszczuł na nią swoje ogary - parabelanów. Damaskios opisywał ich jako zbrodniarzy, ludzi do tego stopnia zdziczałych, że ani zemsta ze strony bogów, ani kara ludzi nie budziły ich obaw. Napadli na nią w czasie Wielkiego Postu, w marcu 415 roku,  zawlekli pod kościół katedralny i tutaj pocięto ją żywcem ostrakonami, skorupami naczyń glinianych. Następnie wleczono jej zmasakrowane ciało wokół Aleksandrii, by oczyścić miasto od zła a następnie spalono. Rzym był zbulwersowany zbrodnią, ale daleko idące wpływy Cyryla sprawiły, że nikogo nie spotkała kara. Natomiast Teodozjusz II, cesarz Konstantynopola dał wiarę relacji biskupa Aleksandrii. W skutek intryg również Orestes stracił wkrótce stanowisko. Przerażeni filozofowie opuszczali Aleksandrię, byli torturowani, szykanowani, prześladowani. Po śmierci Cyryl został ogłoszony świętym a w 1883 Papież Leon XIII tytułował go Doktorem Kościoła.

Jeżeli chcecie zobaczyć świetnie sfilmowaną historię Hypatii oraz zniszczenia biblioteki gorąco  polecam film "Agora"


A to już współczesna biblioteka w Aleksandrii nocą, pomnik ku czci jej poprzedniczki.
  


  

6 komentarzy:

kate pisze...

Ach tak! Postawiłaś na cudzoziemkę! ;))
Wreszcie się doczekałam! A najgorsze, że wcale o niej nie wiedziałam. "Wstyd, Kasiu. Doprawdy.. Na szczęście masz Ulę, u której powkładasz brakujące puzzle." :)
Całusy :*

creative_asik pisze...

Ula, wstrząsnęłaś mną trochę... Może dlatego, że sama jestem filozofem i sposób w jaki traktowano w tamtych czasach ludzi z szerokimi horyzontami jest przerażający ! Ale historia sama w sobie ciekawa.

BTW - współczesna biblioteka w Aleksandrii nocą przypomina troszkę Luwr :)

Spokojnej nocy
Asik

Margo pisze...

Piękne zdjęcia, Dziękuję :)

ADRIAN pisze...

Great photographs and interesting text, thank you.

Grasza44 pisze...

Człowiek całe życie się uczy i ciągle coś nowego odkrywa. Ula pięknie opisałaś historię mądrej i ślicznej Hepatii. Z przyjemnością czytam o tych historycznych i niesamowitych poczynaniach niegdysiejszych chrześcijan i zniszczeniu biblioteki w Aleksandrii. Twoje fotki sprawiają, że czuję się jakbym była wśród tych tubylców - są piękne.Pozdrawiam:)

dorota dziduch pisze...

Musze tu zagladac czesto! I Ty mowisz, ze Twoje zycie jest zwykle? Eeeeee....nie uwierze nigdy przenigdy! pozdrawiam

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...