"Albowiem to, co raz zostało zobaczone, nigdy już nie powróci do chaosu." Vladimir Nabokov

niedziela, 31 stycznia 2010

Egipt. Ascetyczne piękno meczetu Ibn Tuluna

Sięgający swoją historią IX - X wieku meczet Ibn Tuluna powitał nas w czasie największej spiekoty, gdy mój nieprzyzwyczajony do upału organizm zaczynał już być nieco zmęczony. 
Wybudowany za czasów kalifatu Abbasydów, na wzór meczetu w Samarze, który gromadził na modlitwie wszystkich wiernych. 
Wkraczamy na jego teren przez niewielką bramę a następnie przechodzimy przez teren pomiędzy murami - zijadę, miał on odseparować meczet od otoczenia.I dopiero kolejna brama prowadzi nas na wypalony słońcem, pustynny dziedziniec.


 

 

Chowamy się w okalających kwadrat dziedzińca arkadach. Wszystko surowe, oszczędnie zdobione, na ścianach ornamentalne fragmenty z Koranu. Próbujemy sobie wyobrazić wiernych modlących się na dziedzińcu, jak po środku Sahary. Żwir zdaje się być rozgrzany do białości...

 

  

  

  

I również tu, jak w meczecie Hassana,  ponad nami wiszące szklane lampy - milczący świadkowie minionych dziejów. 




  

Oraz my - samotne wędrowniczki w zabawnych kapciuszkach (tu nie dało by się chodzić na bosaka :) ) A może to nasze cienie błąkające się w starych murach... ;)

Ponad meczetem wznosi się minaret, inny niż wszystkie, nadgryziony zębem czasy, o spiralnych, zewnętrznych schodach. Wzniesiony również na podobieństwo samaryjskiego minaretu, a tamten na podobieństwo babilońskich zikkuratów. Jak to się czasem w sztuce plecie... Przewodnik proponuje nam wejście na górę, ja w panice patrze na zalany słońcem dziedziniec, na nie zabezpieczone czymkolwiek stopnie i już wiem co w duszy mojej córki gra. Więc proszę błagalnie, że może nie dzisiaj, że może by było zbyt wiele i że jesteśmy przecież już nieco zmęczone... Wygrywam. Dziś wejścia na minaret nie będzie. Ufff...


I jeszcze fragmenty ciekawej historia samego Ibn Tuluna (wg przewodnika Pascala). 
Ibn Tulun, syn Tuluna, tureckiego niewolnika, został mianowany w 868r. gubernatorem Fustatu (pierwszej stolicy Egiptu za panowania arabów Al Fustat lub Mir al Fustat, dziś część starego Kairu) przez kalifów bagdadzkich. Zbudował miasto Al Qitai w miejscu gdzie według legendy po ustąpieniu potopu spoczęła arka Noego, gdzie Mojżesz zmierzył się z magami faraona i gdzie na pobliskich wzgórzach zamierzał złożyć w ofierze swojego syna Abraham. Ibn Tulun podczas choroby, gdy jego stan się pogarszał kazał odcinać głowy lekarzom lub chłostać ich na śmierć. Jego następca zamienił plac  Al Qitai w ogród ze stawem wypełnionym rtęcią, po którym pływał na nadmuchiwanych poduszkach. Abbasydzi w 905 roku podbili Egipt i zniszczyli miasto pozostawiając jedynie meczet. 


Brak komentarzy:

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...